Aktywna Słowenia z perspektywy regionu Koroška

13.01.2021
Aktywna Słowenia z perspektywy regionu Koroška

Koroška to jeden z bardziej niedocenionych i rzadziej odwiedzanych przez turystów regionów Słowenii.

Położony jest w północnej części kraju. Dlaczego goście z zagranicy raczej z rzadka tu zaglądają?
Dzieje się tak głównie dlatego, że większość zagranicznych gości wjeżdża do Słowenii od strony Mariboru, wskakują na autostradę i najczęściej kompletnie pomijają północne zakamarki kraju, udając się do dużo popularniejszego Bledu, Lublany lub po prostu do Chorwacji. My też trafiliśmy tu nieco z przypadku, ale przede wszystkim z gorącego polecenia samych Słoweńców. Tak się złożyło, że w tym roku miałem tam przyjemność spędzić ponad miesiąc i lepiej poznać to niesamowite miejsce.
Niewzykle Urokliwe rejony Koroski w Slowenii to czesto pomijane miejsce
Region Koroška jest nieco ukryty pomiędzy górami, a austriacką granicą. Dawniej był to znacznie większy obszar, ale w wyniku głosowania, duża jego część została włączona w obszary północnego sąsiada, gdzie znana jest obecnie jako Karyntia. Obydwa obszary obecnie łączy wiele projektów, a jednym z nich jest Geopark gór Karawanke, który został wpisany na listę UNESCO.
Rejon Koroska w Slowewnii jest nieco ukryty pomiedzy gorami
Praktycznie cały teren pokrywają góry, ale cechą unikalną tego regionu jest ich różnorodność. Na stosunkowo małym obszarze znajdziemy praktycznie każdy rodzaj terenu - od łagodnych zalesionych pagórków, przez doliny poprzecinane rzekami, aż do wysokich i skalistych szczytów góry Peca. Pomiędzy nimi poukrywanych jest tylko kilka większych miast, a poza tym praktycznie gdzie się człowiek nie obejrzy, tam widzi niewielkie wioski, lub pojedyncze duże farmy rozsiane na łagodnych pagórkach i rozległych łąkach. Stałym elementem słoweńskiego krajobrazu są też niewielkie kościoły, które wydają się spoglądać z każdego wyższego wzniesienia.
Niewielkie wioski z malowniczymi krajobrazami w rejonie Koroski w Slowenii
Jeszcze niecałe 100 lat temu był to najbogatszy region w kraju. Wszystko dzięki złożom minerałów w okolicy góry Peca. Od XVII wieku trwało intensywne wydobycie ołowiu i cynku. Przez lata powstało tu ponad 800 km podziemnych korytarzy, a w szczytowym momencie zatrudnionych było tu 2000 robotników. Kopalnia ostatecznie zakończyła wydobycie w 1994 roku, a kilka lat później otworzyła się znowu, ale tym razem w celach edukacyjnych i turystycznych. Obecnie kopalnia Podzemlje Pece w Mezicy, to jedna z większych atrakcji w regionie.
Kopalnia Podzemlje Pece w Mezicy, to jedna z wiekszych atrakcji w regionie.
Poza wartościami czysto edukacyjnymi, lokalna społeczność stworzyła tu coś więcej niż tylko udostępnienie podziemnych korytarzy. Przed wejściem do kopalni znajduje się muzeum, oraz mini skansen, który pokazuje historię tego miejsca i warunki w jakich mieszkali ówcześni górnicy. Znajdują się tu też przykłady niesamowitych minerałów znalezionych w kopalni. Same tunele natomiast możemy zwiedzić na różne sposoby. Podstawowy wariant to wycieczka oryginalną kolejką kopalnianą, a następnie spacer z przewodnikiem. Dla chcących zwiedzać inaczej zostały przygotowane natomiast podziemne trasy rowerowe. Jedna z nich oferuje jazdę rowerem prostą trasą wytyczoną tunelami kopalni, po jednym z jej poziomów. Druga, przeznaczona jest tylko dla zaawansowanych rowerzystów, i jest to jedyna na świecie podziemna trasa zbudowana z myślą o downhillu oraz enduro mtb. Obydwie trasy pokonuje się pod opieką przewodnika, przy świetle czołówek. Jest to jedyne w swoim rodzaju doświadczenie, które oczywiście gorąco polecam. Jeśli nie w wariancie extreme, to chociaż w tym rekreacyjnym. Jednak na tym nie kończą się atrakcje kopalni. Znajduje się tam również podziemna trasa kajakowa, poprowadzona po zalanych fragmentach tuneli.
Jedyna na swiecie podziemna trasa zbudowana z mysla o dwonhillu w mezicy, region koroska, slowenia
I choć niegdyś region ten był bogaty, to obecnie, po zamknięciu kopalni i związanego z nią przemysłu, jest jednym z najbiedniejszych w Słowenii. Od kilku lat następują jednak silne przemiany i dążenie w kierunku eko-turystyki. Natura zdążyła już zatuszować większość skutków wydobycia oraz przemysłu. Natomiast duża część mniejszych wiosek, oraz pojedynczych farm powróciła do tradycji upraw roślin czy hodowli zwierząt. Przy czym trzeba zaznaczyć, że nie są to uprawy na skalę przemysłową, lecz raczej lokalną. Przejeżdżając przez mniejsze wioski, cały czas widać oferty sprzedaży domowych, ekologicznych wyrobów.
Przepiekny rejon Koroski jest jednym z najbiedniejszych w Slowenii
Duży wpływ na rozwój turystyki w regionie obecnie mają rowerzyści. Dzięki staraniom lokalnych działaczy, powstała tu niesamowita sieć tras rowerowych. Do dyspozycji są typowe trasy turystyczne takie jak Drava Bike, uzupełniona o imponującą sieć innych ścieżek rowerowych. Jednak najwięcej ciekawych tras odnajdą tu rowerzyści górscy. Mocno zróżnicowany teren i duża ilość szutrowych dróg, przeprowadzą ich przez niesamowicie widokowe miejsca.
Rowerzysci na licznych trasach rowerowych w rejonie Koroska w Slowenii
Jednak najważniejszym miejscem, które przyczyniło się do przyciągnięcia uwagi rowerzystów z całego świata jest Single Trail Park Jamnica. Sama miejscowość składa się z kilku farm położonych na odludziu, natomiast na terenach dookoła została stworzona niesamowita sieć tras rowerowych o charakterze enduro. Rozwijając to miejsce nikt nie przypuszczał, że kilka lat później to właśnie tu odbędzie się edycja najważniejszych zawodów rowerowych świata w dyscyplinie enduro, czyli Enduro World Series. Trasy, które w dużej mierze zachowują naturalny charakter, są przeznaczone raczej dla zaawansowanych rowerzystów, ale okoliczny teren oferuje ciekawą jazdę praktycznie dla każdego.
Rowerowa farma w Jamnicy w rejonie Koroska w Slowenii
Centrum wspomnianych tras tworzy rowerowy hotel, który powstał na farmie prowadzonej przez dwie legendy słoweńskiej sceny rowerowej, czyli Dixi’ego i Aneja (ojca i syna). To właśnie tu spędziłem ponad miesiąc, pomagając im przy rozwijaniu tego małego rowerowego raju. Rowerzyści poczują się tu jak w siódmym niebie, ponieważ wszystko stworzone jest z myślą właśnie o nich. Całość idealnie wpisuje się w duch eko-turystyki. Gospodarze zajmują się nie tylko swoimi gośćmi, ale też uprawiają własne rośliny i wypasają zwierzęta. Praktycznie całe wyżywienie jest przygotowywane z produktów z pola własnego, lub któregoś z sąsiadów. Cisza, spokój i fenomenalne widoki dookoła, dodają tylko sielankowości całemu miejscu.
Jamnica w rejonie Koroski w Slowenii zachwyca pod kazdym wzgledem
Mieszkając tam przez kilka tygodni mogłem odciąć się od rzeczywistości, co w covidowych czasach był naprawdę cudownym doświadczeniem. Przebywając na farmie mogłem w pełni docenić jej niesamowitą lokalizację, która pozwalała cieszyć się rozległymi widokami i bliskością przyrody. Jednak prawda jest taka, że to miejsce nie mogłoby się rozwinąć, gdyby nie pomysłowość właścicieli. Największym atutem tej rowerowej famy-hotelu jest klimat oraz bardzo osobiste i personalne podejście gospodarzy. Jak sami przyznają, nie stworzyli może najlepszego biznesplanu, ale cały czas konsekwentnie ograniczają liczbę gości do maksymalnie 30 odwiedzających. Czemu? Miejsca na rozwój biznesu, oraz chętnych, zwłaszcza w wysokim sezonie, jest znacznie więcej. Ale sami już dobrze wiedzą, że większa ilość osób źle wpływa na ostateczny odbiór miejsca. Oni nie są w stanie się rozdwoić, a zawsze chcą utrzymywać kontakt z każdym, kto zawita w ich progi, aby nie był to tylko kolejny numer w księdze gości, tylko poznana osobowość. Jest to miejsce, w którym widać prawdziwą siłę tzw. zrównoważonej turystyki.
Strojna to kolejne warte odwiedzenia miejsce w regionie Koroska
Małe miejscowości takie jak Jamnica, Strojna czy Sentanel nigdy nie staną się kurortami turystycznymi, ale wcale nie oznacza to, że ich oferta turystyczna jest mniejsza. Dookoła nich rozciąga się imponująca sieć szlaków pieszych i rowerowych. Widoki czasem są nawet ciekawsze niż z tych bardziej rozpoznawalnych miejsc. Punkt widokowy Pokerznikov Vrh odkryłem zupełnie przypadkiem, skręcając w niewielką, ale wydeptaną ścieżkę. I to właśnie odnajdywanie takich miejsc dało mi większą satysfakcję, niż zdobywanie tych najbardziej znanych, by zrobić dokładnie takie same zdjęcia, jak te widziane wcześniej w internecie. Takich punktów nie znajdziecie na Mapach Google, ale lokalni gospodarze z pewnością podpowiedzą, gdzie ich szukać. Nie są to miejsca dla każdego turysty. Ale jeśli lubicie czasem odbić z głównego, turystycznego szlaku to region Koroška, dzięki swojej różnorodności, jest w stanie zagwarantować Wam mnóstwo atrakcji.
Punkt widokowy Pokerznikov Vrh w regionie Koroska w Slowenii
Ze swojej strony dodam, że na pewno będę tam wracać. Nie tylko dlatego, że tamtejsze trasy są rewelacyjne i mogę tam w pełni rozwijać swoją rowerową pasję. Przede wszystkim jednak, Koroška rozkochała mnie w sobie głównie dzięki ludziom, którzy ją tworzą i którzy pokazują, że mniej znaczy więcej, a nawet jeśli nie więcej, to lepiej. I że nawet z najbardziej szalonego pomysłu można stworzyć coś, co wpłynie na rozwój całego regionu
Rowerzysci w okolicach Jamnicy w regionie Koroska w Slowenii
Autor: Marek Chabros (Bałkany według Rudej)
Pokaż więcej wpisów z Styczeń 2021
Napisz komentarz
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixel